|
Joszko zaprosił do wspólnego grania czołowych przedstawicieli muzyki ludowej z Karpat Polskich i Wegierskich. Usłyszymy tu m.in. jego ojca Józefa Brodę (śpiew. liść) , siostrę Katarzynę Brodę-Firlę (śpiew), Peter'a Eri (altówka trzystrunowa) członka grupy Muzsikas, Pal'a Havasreti (kontrabas trzystrunowy, gardon, lira korbowa, śpiew), Kalmana Balogha grającego na cymbałach węgierskich i innych. Muzyka dobra i czysta zagrana z sercem przez Joszka, jego ojca Józefa i Węgrów i gorąco zaśpiewana przez górali. Przebija z niej tęsknota do źródeł, do tych głębi naszego serca, gdzie rozum nie dociera, a życie pulsuje. Muzyka, która jest dowodem wspólnoty kulturowej ludów Karpat do tego stopnia, że Węgrzy, Polacy, Słowacy i Czesi mogą ją uznać za wyrastającą z ich tradycji. Znakomite wiano, z którym wchodzimy do Unii Europejskiej.
Utwory:
1. Doliny, doliny |
|